Nie odzywałam się od kilku dni. Od kilku dni nic nie szyłam bo byłam akurat zajęta inną czynnością, którą bardzo lubię ;) Mianowicie pieczeniem ciasta :) Ze względu, że w miniony weekend miałam urodzinowych gości, chciałam przyjąć ich jak prawdziwa gospodyni ;) Tak więc większość piątku i sobotni poranek spędziłam w kuchni piekąc ! Moim wyzwaniem było to, że jak to ja, chciałam za bardzo :D i zamiast 2 ciast upiekłam 5! Moją karą były bolące stopy, kręgosłup i dokuczająca rwa kulszowa. W sumie około 7h pieczenia, ale - moim zdaniem - opłaciło się. Gościom smakowało, mi również ;)
Dwa ciasta, które przygotowałam były wykonane ze sprawdzonych już uprzednio przeze mnie przepisów - także poszło szybko, łatwo i przyjemnie. Aczkolwiek trzy pozostałe to była zupełna nowość dla mnie i szczerze mówiąc bałam się, że chęci przerosną możliwości. Bo ja już tam mam, że w głowie coś mi świta, mam jakiś obraz, wizję, a efekt końcowy z reguły odbiega od zamierzonego ;) Ale kto nie próbuje ten nie wie i nie ma! Mi na szczęście się udało, chociaż skłamałabym, jeśli powiedziałabym, że obyło się bez problemów. Z jednym z ciast przeżyłam chwilę grozy i to na sam koniec pracy! Wszystko było już gotowe, został do zrobienia tylko jeden krem. Przepis na krem był łatwy, aczkolwiek nie spotkałam wcześniej podobnego do niego. I wyszedł klops - bo się zwarzył! Mało zawału nie dostałam, bo goście niedługo mieli zawitać, krem zwarzony, a ja już nie miałam czasu, by pędzić do sklepu po składniki na nowy krem. Ale zakasałam rękawy i za radą jednej pani (która pod przepisem w internecie zawarła opis z dokładnie takim samym problemem i poradą na naprawę sytuacji!) I tym o to sposobem, miksując krem w misce ułożonej na garnku z gotującą się wodą, naprawiłam konsystencję i suma sumarum krem wyszedł przepyszny! A oto efekty moich poczynań :)
Sernik Nowojorski:
Biszkopt z brzoskwiniami i galaretką:
Kremowa tarta truskawkowa na spodzie z ciasteczek Neo (Oreo):
Ciasto a la mleczna kanapka:
Ciasto - Pani Walewska (na kruchym cieście z dżemem z czarnej porzeczki, delikatną bezą i kremem):





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz