Dziś 9 października :) czekałam na ten dzień caaaały tydzień :) a dlaczego? Bo w zeszłym tygodniu nieświadoma tego co zobaczę, weszłam na stronkę Lidla i moim oczom okazała się oferta na maszynę do szycia Silvercrest, która właśnie jest dostępna od 09.10 ;) Więc dzisiaj rano skoro świt pojechałam do sklepu czyhając na otwarcie :) A byłam tam pierwsza! (w końcu była 7:45). Jak tylko drzwi się otworzyły popędziłam do koszyków, wzięłam w łapki maszynę oraz dwa dodatkowe przyborniki do maszyny i do kasy :D Owa maszyna ma być prezentem od mojego męża na moje urodziny, które są w przyszłym tygodniu. Strasznie się na nią napaliłam i bardzo się cieszę, że ją mam ;) Wprawdzie ze 2h zajęło zanim ogarnęłam instrukcję obsługi i nawlekanie nici itp. - jestem amatorką i nigdy wcześniej nie szyłam, stąd tyle mi to zajęło ;) Yogi trochę marudził, że się z nim nie bawię, ale mam nadzieję, że mi wybaczy :) jak ogarnę temat to jemu też coś uszyję - nie tylko dla maluszka w brzuszku ;) W końcu Yogusiowi też się od życia coś należy ;) Póki co przedstawiam oto mój cudowny prezencik urodzinowy :)
Moja maszinu ;)
Zakupione przyborniki:
A tu zdjęcie ukazujące moje zwycięstwo :D czyli ogarnięcie instrukcji i nawleczenie nici ;) DZIAŁA!
Jak tylko uda się mi coś stworzyć - na pewno się pochwalę :)



Hehe też mam maszyne z lidla, tylko swoją zakupioną z 4 lata temu, ale wciąż się super sprawuje no i przyborniki dokładnie takie same :) Lidl górą :D
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuń